List Artura Barbary Kapturkiewicz do biskupów

List Artura Barbary Kapturkiewicz do biskupów

„Do biskupa Marka Mendyka oraz do wszystkich biskupów Konferencji Episkopatu Polski

w sprawie oświadczenia Komisji Wychowania Katolickiego KEP z dnia 25.10.2018:
Szkoła nie dla LGBTQ, rodzice mają prawo decydować

Już samym tytułem tego oświadczenia, dopuściliście się, biskupi, kolejnego, niewyobrażalnego aktu dyskryminacji wobec ludzi LGBTQ, tym razem wobec tych najmłodszych.
Według powyższego tytułu, kilka procent uczennic i uczniów (tych LGBTQ) nie ma nawet prawa uczęszczać do szkół w Polsce.
Oczywiście tym bardziej nie ma prawa do edukacji na swój temat. Do ochrony przed biciem, wyśmiewaniem i poniewieraniem. Do wsparcia ze strony nauczycieli i kolegów.
Tymczasem bez żadnego sprzeciwu z waszej strony, na katechezach i na kazaniach głoszona jest jawnie homofobia i transfobia.
Na skutek takich nauk osoby LGBTQ nie znajdują oparcia w rodzinach, cierpią prześladowania w szkołach i zakładach pracy. Niektóre i niektórzy odbierają sobie życie. Wielu leczy się latami z powodu depresji.
Wiele i wielu opuszcza Kościół aby ratować swoje zdrowie i życie.

Robicie wszystko biskupi, aby ludzie LGBTQ żyli w milczeniu i zastraszeniu, poczuciu winy za to kim są. Aby odchodzili z Kościoła, bo wtedy wydaje się wam że problem znika. Nie obchodzi was ich życie.
Umywacie ręce wobec ich cierpienia, i prześladowań które znoszą.
Boicie się panicznie i unikacie ludzi LGBTQ którzy siebie zaakceptowali, a szczególnie tych którzy pozostali w Kościele i pracują nad jego zmianą.
Wiecie dobrze, że byliśmy na rozmowach u niektórych z was. Umówić się było bardzo trudno, gdyż traktujecie nas jak trędowatych. Po takim spotkaniu, pomimo poprawnej atmosfery, robicie wszystko, aby nie doszło do kolejnego.
W rozmowach oraz w wysyłanych do was pismach prosiliśmy o napisanie publicznego listu do odczytania w kościołach, zawierającego słowa akceptacji i chrześcijańskiej miłości wobec ludzi LGBTQ. Proste słowa ratujące zdrowie i życie wielu.
Nie było was dotąd na to stać.
Nie znalazł się wśród was w Polsce żaden sprawiedliwy, który napisałby publicznie o nas coś dobrego.
Robią to za was inni ludzie – świeccy wierzący i niewierzący.
Jedyne co potraficie, to potępiać ich pracę.
Tak było dwa lata temu z kampanią „Przekażmy sobie znak pokoju”
Tak jest w tym roku z akcją Tęczowy Piątek.
Takie oświadczenia publikujecie niezwykle szybko i sprawnie.
Jeżeli nie potraficie czynić dobra, to przynajmniej nie przeszkadzajcie innym ludziom, którzy was wyręczają !
Obce są wam słowa Katechizmu Kościoła Katolickiego o szacunku, współczuciu i delikatności.
Nie bierzecie pod uwagę wypowiedzi jezuity Jamesa Martina, z biura komunikacji w Watykanie, który przemawiał na temat LGBTQ podczas Światowego Spotkania Rodzin w Dublinie oraz na Synodzie biskupów na temat młodzieży w 2018 roku. Koniecznie przeczytajcie dokładnie jego wypowiedzi ! (fragment na portalu DEON)

Jestem katolikiem z Kościoła rzymskokatolickiego. Ochrzczono mnie jako niemowlę i przyjęto do rodziny Kościoła. Uczono mnie religii, bierzmowano. Chodzę całe życie w niedzielę i święta na Mszę świętą. Mam ślub kościelny i żyję 33 lata w małżeństwie. Mam ochrzczone dorosłe dzieci. 32 lata pracuję jako lekarz medycyny.
Od 10 lat pomagam moim siostrom i braciom LGBTQ – wiem o czym piszę. Jestem współzałożycielem Grupy Polskich Chrześcijan LGBTQ Wiara i Tęcza. Obecnie działam w Fundacji Wiara i Tęcza. Jestem osobą transpłciową.

Wasz Kościół jest także moim Kościołem.
Jezus jest moim Panem i moją Miłością.
To On mówi w moim sercu, że aby móc uczciwie pozostać w Kościele rzymskokatolickim, muszę korzystać z klauzuli sumienia, co właśnie czynię wysyłając do was ten list i upubliczniając go.

Bracia biskupi, nawracajcie się i czyńcie dobro zamiast zła.
Czekam niestrudzenie na waszą wyciągniętą dłoń i zaproszenie do rozmów.
P
Barbara Kapturkiewicz (nieformalnie Artur)

mail: barka.202@gmail.com

list zostaje wysłany:
-na dostępne adresy mailowe ze strony KEP
-na dostępne adresy mailowe Kurii Krakowskiej
-na adres mojej Parafii
-do redakcji: Tygodnika Powszechnego, miesięcznika Znak, kwartalnika Więź, magazynu Kontakt, Gazety Wyborczej
-do Kampanii Przeciw Homofobii oraz innych organizacji LGBT w Polsce”

Publikujemy ten list, bo nikt tak dokładnie jak Artur Kapturkiewicz nie pokazał konfliktu pomiędzy wierzącym w Boga i kochającym Jezusem Chrystusem a zimnymi, powołującymi się ciągle na Prawo faryzeuszami.